HalluCare – opinie o kolejnym słabym produkcie

Od zawsze wiedziałam co to haluksy. Miały je moje obie babcie i siostra babci ze strony mamy. I moja mama też. Mnie także dopadł ten problem i to stosunkowo wcześnie. Wiem, jak to jest, kiedy zaniedba się ten problem. Zwyrodnienie może się pogłębiać, boleć coraz bardziej, aż człowiek ma poważne problemy z chodzeniem, o doborze odpowiednich butów nie wspominając. Siostra babci tak miała. Do tej pory to pamiętam.

HalluCare – opinie jak zwykle były na wyrost

Kiedy wiec i u mnie zaczął się problem z haluksami, postanowiłam absolutnie nie tracić czasu i zacząć działać. Dość szybko poczułam, jak wrażliwe jest to miejsce. Chciałam więc zdobyć coś, co będzie je jednocześnie osłaniało, powodowało, że haluks nie będzie się powiększał, a wręcz przeciwnie: że zmaleje.

Szybko przekonałam się, że na rynku jest dostępnych sporo różnych rozwiązań na haluksy. Tylko, czy wszystkie działają? Właśnie – człowiek nigdy nie może być tego pewny. Pozostało mi zaryzykować. Po obejrzeniu kilkunastu różnych produktów, mój wybór padł na HalluCare. To niewielka nakładka na haluks z separatorem. Moje pierwsze wrażenie było pozytywne. Materiał, z którego wykonano produkt, wydawał się przyjazny stopie.

Zaczęłam wiec ten produkt stosować każdego dnia!

Z początku trochę trudno mi się było przyzwyczaić do tego separatora, ale w końcu przestałam go czuć. To chyba kwestia przyzwyczajenia – tak pomyślałam. Jednak wkrótce okazało się, że ów delikatny i przyjazny materiał, z którego wykonano produkt, po prostu przestał spełniać w miejscu separatora swoje funkcje. No, chyba że to ja taka niedelikatna jestem i przyczyniłam się do szybszego zużycia się tego miejsca? Znajoma uświadomiła mnie jednak, że tego typu produkt powinien być tak zrobiony, żeby jednak wytrzymać pewien czas bez odkształceń i zmiany zmian w strykturze materiału, z którego został wykonanym szczególnie w najbardziej newralgicznych miejscach.

Znajoma poleciła mi opaskę na moje bolące stopy

Spytałam wiec tej znajomej, co powinnam następnym razem wybrać, żeby wytrzymało dłużej i spełniło moje oczekiwania. Powiedziała krótko: Hallu Solution. Z ciekawości od razu zobaczyłam, co to jest. I … Natychmiast to kupiłam. Kiedy miałam już Hallu Solution u siebie, natychmiast to założyłam. Hallu Solution ma formę czegoś w rodzaju opaski na nogę w miejscu haluksa. Ma tez separator. Jest wykonane z miękkiego materiału dostosowującego się do stopy. Produkt nie pozwala haluksowi się rozwijać, a wręcz przeciwnie! Jakość wykonania – nieporównywalnie lepsza, niż w przypadku HalluCare.

Wkrótce zauważyłam, że haluks jest nie tylko dobrze chroniony, a ja przy tym od początku nie czułam żadnego dyskomfortu! Haluks stanowczo zaczął się zmniejszać i to dość szybko po rozpoczęciu stosowania Hallu Solution. W dodatku opaski tej nie widać pod butem. Jest bardzo dyskretna, mimo sowich rozmiarów. Wiem już jedno: trafiłam na najlepszy produkt na mojego haluksa!Właściwie zażegnałam problem. Hallu Solution cały czas mam pod ręką i teraz sama polecam go każdemu, kogo zaczynają męczyć haluksy. Hallu Solution jest wykonany z dobrej jakości materiału i spełnia w 100% swoje zadania.

6 Odpowiedzi do HalluCare – opinie o kolejnym słabym produkcie

  1. Tulla31 pisze:

    Ile ja się naszukałam czegoś dyskretnego… Bardzo mnie krępowały te pytania znajomych “dlaczego masz takie krzywe stopy?” “a co to za śmieszny aparat masz na nodze?”. Co miałam im powiedzieć? Że mam haluksy? Przecież to brzmi tak okropnie, jakbym była jakaś niedorobiona. Niedawno właśnie kupiłam sobie taką skarpetkę w kolorze cielistym, możliwe, że hallu solution, i naprawdę nic nie widać spod buta. Przynajmniej mogę nieco podleczyć stopę bez słyszenia niemiłych uwag.

    • Laura pisze:

      Najgorzej, gdy masz okropny kompleks i Twoi znajomi to zauważają i niby dla żartów – robią ci wycieczki na ten temat.
      Szkoda czasu na takich ludzi.
      Ja miałam taką zwykłą skarpetkę, ale ona za dużo nie dała. Ale w sumie, nic dziwnego, kosztowała jakieś 20 złoty. Nie szkoda pieniędzy.

      • maia, Kielce pisze:

        Nieprawda! Pieniędzy zawsze szkoda, jak się je źle wyda!
        A potem pomyśl sobie, że mogłaś to wydać na lepszy korektor, zamiast 5 po 20 złoty miałabyś jeden solidny, który nie rozwaliłby się od razu.
        Poza tym jakie to nieekologiczne. Wyrzucać tyle zużytych aparatów na halluksy, czy plastikowych separatorów!

  2. Buziak123 pisze:

    Szczerze to jestem w szoku, że haluks u kogoś zaczął się tak szybko zmniejszać nawet przy hallu solution 😉 Może akurat tak niewiele do szczęścia potrzebował autor artykułu… Chciałabym, żeby moje stopy się tak szybko zagoiły… Niestety, moja walka trwa od roku i do tej pory miałam 4 egzemplarze hallu solution i wszystkie służyły mi przez długi czas. Nosiłam ile się dało, kiedy się dało, do tego zamówiłam sobie też w zestawie sztywniejszy korektor na noc. A mój efekt to lekka poprawa palucha po roku 🙁
    ALE NIE PODDAJĘ SIĘ!!! Efekty z hallu solution mnie bardzo motywują. Trzymajcie kciuki, żebym na następne lato mogła cieszyć się pięknymi stópkami! 🙂

    • Mariusz Czerwiński pisze:

      Witam, gdzie można kupić ten pakiet, który pani opisuje?
      Rozumiem, że kupiła pani jakieś dwie wersje hallu solution na dzień i na noc? Niestety tutaj https://hallusolution.pl/ widze tylko jedną opaskę. Gdzie to można nabyć czy jest inna strona?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− pięć = jeden