Hallux Med Cover – opinie o żelowej opasce na haluksy

Od pewnego czasu mam problem z haluksami, codziennie chodzę w butach na obcasach, więc problem jest uciążliwy. Wiem, że to mi szkodzi, ale pracuję w banku i takie obuwie jest tu wymagane. Stosowałam już plasterki, jakieś maści, ale nic to nie dawało.Ból jest nieznośny, musiałam znaleźć jakieś rozwiązanie, które chociaż na chwilę dałoby mi ulgę.

Żelowa opaska Hallux Med Cover – opinie po stosowaniu

Zaczęłam szukać opasek, które można założyć na nogę, bo tego nie próbowałam, a czytałam opinie, że są ok. Wciąż mam nadzieję, że uda mi się uniknąć operacji. W Internecie znałam Hallux Med Cover – opaskę żelową na haluksy i opinie serio były dobre. Wyglądało na to, że to rozpoznawalny produkt i wielu ludzi korzystało już z tej opaski. W opakowaniu znajduje się specjalna opaska, w której skład wchodzi niby skarpeta, taka elastyczna opaska i separator, który ma oddzielać paluchy od siebie. Na początku było całkiem nieźle, bo faktycznie palce na siebie nie nachodziły. Robiłam wszystko zgodnie z ulotką, ale niestety opaska rozciągnęła się. Najpierw ból był mniejszy i wydawało mi się, że haluksy będą dawały mi się mniej we znaki.

Skutki uboczne i zrezygnowanie

Jednak gdy ta elastyczna opaska zaczęła się rozciągać, separator przestał spełniać swoją funkcję. Ciężko było też zmieścić opasę Hallux Med Cover w bucie. Mimo zapewnień producenta, które znalazłam w ulotce, nie pasuje ona do każdego rodzaju obuwia. Mogłam ją w sumie nosić tylko czasami, co też było uciążliwe. Mogę więc stwierdzić, że nie Med Cover się nie sprawdziła, efekty, które uzyskałam na początku, szybko zniknęły. Rezultaty tego rozwiązania nie są zadowalające. Przez przypadek trafiłam też na opinię jakiegoś chirurga ortopedy z Gdańska i nie polecał pacjentom tego rozwiązania. Podobno sama separacja nie wystarczy, bo nie każdy ma taki sam problem. Możliwe, bo u mnie ta opaska żelowa nie zdała egzaminu.

Czy były warto kupić opaskę Hallux Med Cover?

Koszt opaski żelowej Hallux Med Cover nie jest wysoki, bo kupiłam ją za około 45 zł plus koszt przesyłki. Jeśli wezmę jednak pod uwagę fakt, że po około trzech tygodniach (i to nawet nie ciągłego noszenia) już się rozciągnęła, to produkt nie jest wart swojej ceny. Lepiej już chyba zainwestować w coś naprawdę sensownego, a nie co miesiąc wydawać pieniądze. Fakt – moja wina, połasiłam się na w miarę tanie rozwiązanie, które szeroko było opisywane w internecie. Pozytywnych opinii było wiele, ale nikt tak szczerze jak ja nie napisał, jak się z opaski żelowej korzysta i co się z nią dzieje. Nie wspomnę już o tym, że noga się poci, więc trzeba ją prać, co dodatkowo ją rozciąga.

Być może po prostu nie zadziałała u mnie, chociaż stosowałam ją zgodnie z zaleceniem. Nie wszystkie rozwiązania nadają się dla wszystkich ludzi. Moje haluksy wcale nie mają się lepiej po używaniu tej opaski. Muszę szukać więc dalej, ale tym razem chyba popytam znajomych. Temat haluksów jest dla mnie dosyć krępujący, ale pracuję w takim środowisku, że pewnie jest powszechny. Opaska żelowa Med Cover nie jest zdecydowanie dla mnie, nie tego oczekiwałam. Jeśli macie doświadczenia w tej kwestii, to przyda mi się rada kogoś, kto tak ja jak walczy z tym problemem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pięćdziesiąt osiem − = pięćdziesiąt trzy