Żel Biszolin – opinie i przestroga zawiedzionej klientki

Przyznam się szczerze, że nigdy wcześniej nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będę mieć problemy z halluksami. Na co dzień noszę raczej sportowe obuwie, szpilki zakładam tylko na tak zwane wielkie wyjścia. Kiedy jednak zaszłam w ciążę, trochę przybrałam na wadze. Z nadprogramowymi kilogramami nie mogę sobie poradzić do dziś. Co prawda pozostała mi niewielka nadwaga, ale jedną z konsekwencji większej wagi są właśnie halluksy. Zaczęłam z bliska przyglądać się temu problemowi. Sporo przeczytałam i teraz już wiem, że otyłość jest jednym z czynników pojawiania się halluksów. Problem ten może mieć także uwarunkowania genetyczne. Jak się potem okazało tylko mojej mamie udało się uciec od tego schorzenia, babcia i jej wszystkie siostry miały halluksy. Byłam dzieckiem i nie zwracałam na to uwagi, ale moja babcia poddała się nawet operacji ich usunięcia.

Biszolin opinie miał bardzo dobre, dalej nie wiem czemu

Nie miałam zamiaru iść w jej ślady i chciałam jak najszybciej rozwiązać ten problem. Co prawda u mnie halluksy nie były jeszcze tak duże, ale praktycznie każdego dnia bez względu na to jakie nosiłam buty borykałam się z obrzękiem, zaczerwienieniem i opuchlizną kostek. Podczas kontrolnej wizyty u lekarza powiedziałam mu o tym problemie, a ten polecił mi żel Biszolin. Była to specjalistyczna maść, która miała przynieść ukojenie i zapobiec obrzękom kostek. Żel aplikowało się bardzo dobrze, ale nie odczuwałam żadnego działania. Produkt nie chłodził, nie przynosił ulgi i nie walczył z opuchlizną. Miałam po prostu wrażenie, że w kostki wcieram zwykły krem lub balsam. Z natury należę do bardzo niecierpliwych osób i jeśli coś mi nie pomaga, to zwyczajnie przestaję tego używać. Tak też było z tą maścią.

Potrzebowałam czegoś co przyniesie wyraźną ulgę

Jako że, kostki były ciągle opuchnięte, a do tego we wszystkich butach było mi już niewygodnie chciałam znaleźć inny i bardziej skuteczny produkt. Zwierzyłam się mojej przyjaciółce, a ta powiedziała mi, że słyszała o czymś takim jak specjalistyczne opaski na halluksy. Tym właśnie tropem trafiłam na Hallu Solution. Było to chyba zrządzenie losu, bo dziś zupełnie zapomniałam już czym jest problem z krzywymi palcami i opuchniętymi kostkami. Mam spore doświadczenie w używaniu tej opaski, stosowałam ją regularnie przez dwa miesiące i wiem, że to akcesorium naprawdę działa. Produkt jest w cielistym kolorze, więc praktycznie nie widać go na stopie, zakładałam go przeważnie na noc, ale jak miałam jakiś wolniejszy dzień, to opaskę także zakładałam na obie nogi. Hallu Solution wykonana jest z cienkiego i bardzo elastycznego materiału z mocnymi szwami.

Produkt dopasował się do kształtu mojej stopy i powoli prostował krzywe palce. Co bardzo ważne, już po paru dniach kostki przestały puchnąć. Zupełnie nie wiem na czym to polega, ale produkt jest naprawdę skuteczny.

Jak jest dzisiaj z moimi nogami?

Dziś pomimo niewielkiej nadwagi nie mam już problemu z halluksami. Nie dam się temu schorzeniu i wiem, że gdyby tylko dolegliwości wróciły, to natychmiast wrócę do Hallu Solution. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, mam same dobre wrażenia i szczerze polecam. Zestaw opasek ma przystępną cenę i można je wykorzystywać wielokrotnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *