Kliny międzypalcowe ARmedical – opinie po silikonowej porażce

Problem haluksów nie był mi nigdy obcy. Cierpiały na nie obie babcie, ich siostry i moja mama. Wszystkie doradzały mi, co robić, żeby jak najbardziej zapobiegać takiemu zwyrodnieniu. Stosowałam się zawsze skrupulatnie do tych rad, jednak mając na karku 50, zaczęłam odczuwać bóle w okolicach dużych palców u nóg. Od razu wiedziałam, co się święci. Postanowiłam zacząć działać od razu, żeby zapobiec powstaniu problemu i jego pogłębiania się.

Silikonowe kliny międzypalcowe ARmedical. Opinie i przestroga

Zależało mi na rozwiązaniu niewidocznym dla oka, z racji rodzaju najczęściej noszonych butów podczas wyższych temperatur. W aptece polecono mi ARmedical kliny międzypalcowe silikonowe. Faktycznie: były małe, praktycznie niewidoczne i raczej nikt nie zwróciły na nie uwagi ot tak. na pierwszy rzut oka. z racji tego, że w ich skład wchodził jedynie silikon, spodziewałam się, że nie będą powodowały dyskomfortu podczas chodzenia. Bo ja jestem osobą bardzo aktywną i sporo chodzę. Kupiłam więc te kliny i od razu zaczęłam stosować.

Efekty po stosowaniu klinów – tak niezbyt widoczne

Na początku zakładałam, że być może będę potrzebowała dnia lub dwóch, żeby się przyzwyczaić, bo jednak poczułam, że mam coś między palcami. I tu przyszedł pierwszy zawód – choć minęło już dobrych kilka dni, cały czas czułam pewien dyskomfort spowodowany uczuciem, że mam coś między palcami nóg. Ulotka gwarantowała komfort użytkownika, a ja wciąż czułam się nieswojo i do komfortu było mi daleko. A wiem, że stosowałam kliny w odpowiednim dla mnie rozmiarze, więc to nie rozmiar powodował dyskomfort. Zdawałam sobie sprawę, że tak krótkotrwałe stosowanie klinów nie spowoduje cofnięcia się zmian, które już zaszły w moich stopach, a już tym bardziej nie zahamuję postępu zwyrodnienia. To mnie trochę martwiło.

Po kolejnym tygodniu zaakceptowałam to dziwne uczucie obecności klinów między palcami.Wciąż byłam go świadoma, ale zacisnęłam usta. Na niedługo jednak, bo w czwartym tygodniu noszenia klinów byłam na wizycie u lekarza i rozmowa zeszła na haluksy. Pokazałam lekarzowi moje stopy, a ten stwierdził, że niestety haluksy zaczynają być już lekko widoczne. Zdałam sobie wtedy sprawę, że mimo noszenia klinów, zwyrodnienie zaczęło postępować. Cały mój trud włożony w przyzwyczajenie się do tego rozwiązania poszedł więc na marne. Jedyne efekty, jakie przyniosło stosowanie klinów ARmedical to dyskomfort i spowodowane nim rozdrażnienie. W dodatku stan zdrowia moich stóp pogorszył się, zamiast poprawić od początku stosowania wspomnianego rozwiązania.

Podsumowanie

To dla mnie przestroga: liczyłam na dyskretne rozwiązanie, ale są sytuacje, kiedy akurat ten aspekt nie jest najważniejszy. Uprzytomniłam sobie, ze nie sprawdziłam żadnych opinii na temat stosowanego produktu. Zdaję sobie sprawę, że opinie nt. tego typu produktów bywają często niejednoznaczne, ale co któryś użytkownik jednak zdobywa się na wysiłek napisania rzetelnego osądu na temat danego leku, czy urządzenia lub przedmiotu służącego do rehabilitacji. U mnie oczywiście skończyło się na innym rozwiązaniu – już trafniejszym. Tym razem zasięgnęłam języka u moich znajomych ii wzięłam pod uwagę kilka sposobów walki z haluksami, spośród których dokonałam wyboru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

jeden × = dziewięć